Parę tygodni temu przygotowałam One Shota z nudów :) Dzisiaj postanowiłam go opublikować.
*Bohaterowie mają po 25 lat
- Kocham cię...
- Ja też...
Takimi słowami witali się zawsze Francesca i Clement. Byli ze sobą dopiero od dwóch miesięcy i układało im się bardzo dobrze. Po jakimś czasie jednak Francesca przestała, nie wiedząc czemu, go kochać. Chodziła markotna z wyrzutami sumienia, że nie potrafi z nim zerwać. Była zbyt delikatna i uczuciowa, by to zrobić.
Przechadzała się po ulicach Rosario (miasto w Argentynie), rozmyślając o jej związku z Clementem. Co, jeśli powie mu, że go już nie kocha, że darzy uczuciem kogoś innego? To złamie mu serce... Miała jednak argument - zmienił się, od paru tygodni odzywał się do niej półsłówkami, może on też czuje to samo, co Francesca?
- Nie wiem... Co ja mam zrobić?! - Zamrugała szybko, by pozbyć się łez napływających do oczu. - Bądź silna... Zakończ to i żyj dalej. Nie mogę dłużej tego ciągnąć, ja też mam być szczęśliwa!
.png)